Większość polskich biurowców, osiedli zamkniętych i magazynów nadal korzysta z protokołu Wiegand opracowanego w latach 70. XX wieku. To tykająca bomba zegarowa.
Magistrala Wiegand przesyła identyfikator karty zbliżeniowej w postaci czystego, nieszyfrowanego tekstu. Urządzenie podsłuchowe wielkości monety (tzw. ESPKey), wpięte za czytnikiem przy drzwiach, przechwytuje kody wszystkich wchodzących pracowników w ułamku sekundy.
Czym różni się standard OSDP v2.2?
Protokół Open Supervised Device Protocol (OSDP), certyfikowany przez stowarzyszenie SIA, rozwiązuje fundamentalne luki bezpieczeństwa:
- Szyfrowanie AES-128 (Secure Channel): Wszystkie dane przesyłane między czytnikiem kart a kontrolerem drzwiowym są szyfrowane kluczem kryptograficznym. Podsłuchanie kabla daje intruzowi jedynie bezużyteczny szum.
- Komunikacja dwukierunkowa: Kontroler stale odpytuje czytnik o jego stan. W przypadku zerwania kabla, próby demontażu czytnika ze ściany lub sabotażu sabotażowego (tamper switch), centrala alarmowa natychmiast zgłasza alarm sabotażowy.
- Poświadczenia mobilne NFC i Bluetooth Low Energy (BLE): Zamiast podatnych na klonowanie kart RFID (np. Mifare Classic), użytkownicy autoryzują się smartfonem lub smartwatchem z wykorzystaniem bezpiecznego elementu (Secure Element).
Plan bezpiecznej migracji infrastruktury
Wymiana całej infrastruktury kontroli dostępu w funkcjonującym obiekcie nie musi oznaczać paraliżu.
Współczesne czytniki wielotechnologiczne obsługują jednocześnie starsze karty zbliżeniowe oraz szyfrowany standard OSDP. Pozwala to na stopniową migrację użytkowników bez konieczności natychmiastowej wymiany tysięcy identyfikatorów.